Mistrz Branży - interaktywny portal dla piekarzy, cukierników, lodziarzy.

Naturalnie dla dzieci

dodano , Redakcja MW, materiał promocyjny

Najlepiej na słodyczach znają się dzieci... a zakupy robią dorośli. To prawda, która u nas ma najlepsze przełożenie. Najczęstszymi gośćmi naszej Cukierkowni, czyli sklepu ze słodyczami, są dzieci i właśnie dlatego zwracamy uwagę na barwniki i aromaty, które znajdą się w słodyczach.

     
 

Artykuł pochodzi z majowego wydania magazynu Mistrz Branży

 

Zamów numery archiwalne w wersji PDF: prenumerata@MistrzBranzy.pl

 

 

To właśnie pod kątem bezpieczeństwa zdrowotnego dzieci i ich upodobania do świata kolorów szukaliśmy naturalnych barwników, które uatrakcyjniły nasze lizaki i cukierki. Manufaktura Cukier Lukier jako pierwsza we Wrocławiu wprowadziła barwniki naturalne. I nie chodzi tu wyłącznie o zastosowanie dostępnej na rynku koszenili czy soku z buraków. Potrzebowaliśmy więcej kolorów, więc sięgnęliśmy po ekstrakty z warzyw: czarnej marchwi, papryki, krokosza barwierskiego oraz węgiel roślinny i chlorofil. Nad dostosowaniem tych ekstraktów z gorącą masą karmelową pracowaliśmy
z firmą Food Colours z Piotrkowa Trybunalskiego. Ważne było ostateczne wybarwienie, a także kwasowość masy i oczywiście cena komponentów. Po 2 tygodniach prób efekty były zadowalające. Obecnie jedynie barwnik niebieski pozostał syntetyczny.

     
 

 

 

 

 

 

Dekorowane marzenia dzieci

 

Masa karmelowa daje nam wiele możliwości w tworzeniu jadalnych form - ciekawych lizaków, zwierzaczków czy napisów. Nic jednak nie jest tak proste, jakby się wydawało! Czas gra tu ważną rolę, masa karmelowa jest gorąca, a jej właściwości różnią się od mas cukrowych. Na nich możemy pracować dłużej i spokojniej. Karmel szybciej zastyga i niezmiernie ważne jest utrzymanie jego odpowiedniej temperatury.
Dzieci to wymagający klienci, szczegóły w bohaterach bajek muszą być dopracowane. Dlatego na widoku cały czas mamy obrazki i na okrągło oglądamy bajki :). Drobne elementy wyklejamy z mas cukrowych lub dekorujemy pisakami lukrowymi, a rzęsy malujemy igiełką zanurzoną w węglu roślinnym.

 

 

Cukier Lukier to uśmiech dziecka i kiedy ominiemy myślami Urząd Skarbowy i ZUS, otrzymujemy coś więcej niż biznes. Zarówno dla mnie, jak i osób, z którymi pracuję, jest to miejsce wyjątkowe, a w jego wygląd, jak i atmosferę zaangażowane są ich całe rodziny. Dlatego tak ważna była dla nas kwestia stworzenia produktu naturalnego na bazie surowców dostępnych na polskim rynku. Choć podstawą w produkcji jest cukier, zawsze powtarzamy, że wszystko jest kwestią umiaru, a kolory dzieciństwa są u nas i są przede wszystkim naturalne.


Pozostaje jeszcze kwestia smaku. Do naszych słodyczy używamy aromatów, a także olejków naturalnych: cytrynowego, pomarańczowego, miętowego, grapefruitowego i anyżowego. Niestety nadal to, co naturalne i naszym zdaniem lepsze (bo masa karmelowa lubi takie olejki), jest droższe nawet trzykrotnie. Nie zmienia to jednak ceny naszych produktów.

Dzieci oczywiście nie patrzą na tę stronę cukierka, kupują oczami i niebieskie jagodowe buźki cieszą się największym zainteresowaniem :). Ale nasze cukierki mają w sobie „to coś”, co jest smakiem dzieciństwa wielu pokoleń. Coraz częściej zakupy robią u nas dziadkowie, oczywiście dla siebie, oraz młodzież, której żadna dieta nie jest groźna. Z uśmiechem pochłaniają 50-gramowego lizaka w 20 minut.  



autor: Olimpia Jakubczak-Choma, Cukier Lukier
fot.  Magdalena Lopez-Pawłowicz